Keir Starmer walczy o przetrwanie: Skandal Mandelson-Epstein wywołuje kryzys przywództwa w Wielkiej Brytanii
Po zaledwie półtora roku urzędowania brytyjski premier Keir Starmer znalazł się na krawędzi politycznego upadku. W poniedziałek, 9 lutego 2026 roku, szef rządu podjął desperacką próbę ratowania swojego autorytetu podczas zamkniętego spotkania z parlamentarzystami Partii Pracy. Kryzys wybuchł z całą siłą po ujawnieniu nowych szczegółów dotyczących powiązań Petera Mandelsona z nieżyjącym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem oraz kontrowersyjnej decyzji premiera o powierzeniu Mandelsonowi kluczowej misji dyplomatycznej w Waszyngtonie.
Bezpośrednią przyczyną obecnego wstrząsu jest nominacja Mandelsona na stanowisko ambasadora Wielkiej Brytanii w USA w 2024 roku. Mimo wiedzy o jego dawnych kontaktach z Epsteinem, Starmer zdecydował się na ten krok, co dziś wielu laburzystów uznaje za niewybaczalny błąd w ocenie sytuacji. Mandelson został zdymisjonowany we wrześniu ubiegłego roku po publikacji maili dowodzących, że utrzymywał przyjacielskie relacje z finansistą nawet po jego skazaniu w 2008 roku. Obecnie policja prowadzi śledztwo w sprawie domniemanego niedopełnienia obowiązków służbowych przez Mandelsona, w tym przekazywania Epsteinowi poufnych informacji rządowych półtora dekady temu.
Dymisja szefa personelu i izolacja premiera
W niedzielę do dymisji podał się Morgan McSweeney, szef personelu i główny architekt wyborczego zwycięstwa Partii Pracy z lipca 2024 roku. Przyjmując na siebie pełną odpowiedzialność za rekomendację kandydatury Mandelsona, McSweeney stał się „ofiarą saperską”, która miała kupić premierowi czas na odbudowę zaufania. Choć niektórzy politycy, jak Emily Thornberry, widzą w jego odejściu szansę na nowy początek, inni wskazują, że Starmer stracił swojego najważniejszego doradcę i stał się politycznie odizolowany.
Słabe wyniki i widmo zmiany przywództwa
Problemy Starmera wykraczają jednak poza skandal z Mandelsonem. Premier zmaga się z:
Brakiem wzrostu gospodarczego: Obiecana poprawa sytuacji ekonomicznej i obniżenie kosztów życia postępują wolniej niż zakładano.
Niepopularnymi reformami: Cięcia w opiece społecznej i liczne zmiany stanowiska w kluczowych kwestiach nadwyrężyły wizerunek premiera jako lidera „uczciwego rządu”.
Niskimi sondażami: Partia Pracy regularnie przegrywa w badaniach opinii publicznej z prawicową partią Reform UK, co potęguje plotki o wewnątrzpartyjnym buncie.
Zgodnie z brytyjskim systemem parlamentarnym, zmiana premiera może nastąpić bez przeprowadzania wyborów powszechnych – wystarczy zmiana lidera partii rządzącej. Choć niektórzy posłowie ostrzegają przed powtórką chaosu z czasów rządów Konserwatystów, liderka opozycji Kemi Badenoch grzmi, że pozycja Starmera jest już „nie do utrzymania”. Najbliższe dni pokażą, czy premierowi uda się przekonać własne zaplecze polityczne, że jest w stanie wyprowadzić kraj z obecnego impasu, czy też Wielka Brytania stanie przed koniecznością wyłonienia nowego szefa rządu.



