świata

Iran: kolejki na stacjach rosną, ale Teheran nie zamierza ustąpić pod presją sankcji USA

 

Kolejki przed stacjami paliw w Teheranie wydłużają się w związku z zaostrzającą się amerykańską blokadą gospodarczą i groźbami kolejnych sankcji. Niektórzy mieszkańcy czekają na zatankowanie ponad dwie godziny, podczas gdy inflacja i rekordowo słaby rial ograniczają ich możliwości zakupowe. Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian oskarżył USA o sięganie po presję ekonomiczną po niepowodzeniu działań militarnych i zapowiedział, że Iran nie zamierza się poddać.

Mimo pogarszających się warunków nie pojawiły się dotąd oznaki nowych protestów przeciwko władzom. Sklepy i apteki pozostają zaopatrzone, ale mieszkańcy twierdzą, że mogą kupić coraz mniej. Eksperci ostrzegają jednak, że możliwości społeczeństwa w zakresie odporności gospodarczej mają swoje granice. Szczególnie dotkliwe może okazać się odcięcie Iranu od handlu i finansów, jeśli inne państwa dołączą do presji USA; w ubiegłym tygodniu Zjednoczone Emiraty Arabskie zapowiedziały zerwanie handlowych i finansowych relacji z Iranem.

Presja działa jednak w obie strony. Iran w dużej mierze blokuje Cieśninę Ormuz, przez którą przed wojną przepływała około jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu, licząc, że skutki dla światowej gospodarki i cen paliw zmuszą prezydenta Donalda Trumpa do ustępstw. Obie strony zakładają, że presja doprowadzi przeciwnika do wyczerpania szybciej, ale na razie nie wiadomo, która strategia okaże się skuteczniejsza.

 

Related Articles

Back to top button