Iran i USA podzielone w kwestii sankcji; Teheran zapowiada rozmowy w marcu
Wysoki rangą urzędnik irański poinformował w niedzielę agencję Reuters, że Teheran i Waszyngton pozostają głęboko podzielone w kwestii zakresu oraz mechanizmu znoszenia sankcji gospodarczych w zamian za ograniczenie programu nuklearnego. Mimo rozbieżności, obie strony planują kolejną turę negocjacji na początku marca 2026 roku, co daje nadzieję na wypracowanie tymczasowego porozumienia. Irański dyplomata zasugerował, że Teheran jest gotów rozważyć kompromis polegający na eksporcie części zapasów wysoko wzbogaconego uranu (HEU), rozcieńczeniu jego pozostałej części lub przystąpieniu do regionalnego konsorcjum wzbogacania. Warunkiem koniecznym pozostaje jednak formalne uznanie prawa Iranu do „pokojowego wzbogacania uranu”.
Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, zapowiedział w piątek, że w ciągu najbliższych dni przedstawi projekt kontrpropozycji po ostatniej rundzie rozmów prowadzonych w Genewie. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje jednak skrajnie napięta, gdyż prezydent Donald Trump otwarcie rozważa przeprowadzenie „ograniczonych uderzeń militarnych” na irańską infrastrukturę, aby wymusić szybsze ustępstwa. USA wzmocniły swoją obecność w regionie, wysyłając dwa lotniskowce, w tym najnowocześniejszy USS Gerald R. Ford, oraz liczne eskadry myśliwców, co ma służyć jako narzędzie „maksymalnej presji” podczas trwających negocjacji.
W wymiarze ekonomicznym Teheran twardo deklaruje, że nie przekaże kontroli nad swoimi złożami ropy naftowej i minerałów podmiotom zagranicznym, jednak dopuszcza udział amerykańskich firm jako kontrahentów w polach naftowych i gazowych. Ta deklaracja jest postrzegana jako próba przyciągnięcia amerykańskiego kapitału i złagodzenia stanowiska Białego Domu poprzez ofertę korzyści biznesowych. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że brak porozumienia w wyznaczonym przez Trumpa terminie (określonym na 10–15 dni) może doprowadzić do blokady cieśniny Ormuz, co sparaliżowałoby światowy handel ropą i gazem LNG, uderzając w gospodarkę globalną.
Negocjacje w marcu będą kluczowym testem dla dyplomacji, zwłaszcza że Izrael naciska na Waszyngton, aby porozumienie obejmowało nie tylko kwestie nuklearne, ale także irański program rakietowy oraz aktywność proirańskich grup zbrojnych w regionie. Iran konsekwentnie odrzuca te żądania jako tematy wykraczające poza mandat rozmów atomowych. Wynik marcowych spotkań z udziałem mediatorów z Omanu zadecyduje, czy region wkroczy na ścieżkę deeskalacji, czy też dojdzie do otwartego konfliktu zbrojnego, do którego obie strony są obecnie w pełnej gotowości operacyjnej.



