Gwałtowny spadek aktywności chińskiego lotnictwa wokół Tajwanu budzi niepokój ekspertów
Tajpej odnotowało bezprecedensowy zanik aktywności chińskiego lotnictwa wojskowego (PLA) w pobliżu wyspy. Przez dziewięć z ostatnich dziesięciu dni tajwańskie Ministerstwo Obrony nie wykryło ani jednej maszyny naruszającej strefę identyfikacji obrony powietrznej (ADIZ). Ta nagła zmiana budzi liczne pytania, biorąc pod uwagę fakt, że Pekin od lat systematycznie zwiększał presję militarną, wysyłając samoloty i okręty wojenne niemal codziennie. Sytuacja ta jest szczególnie zastanawiająca w kontekście trwającego na Bliskim Wschodzie konfliktu, który angażuje uwagę światowych mocarstw.
Liczby przedstawione przez resort obrony Tajwanu wskazują na drastyczną redukcję operacji powietrznych Chin. Od 28 lutego w okolicach wyspy odnotowano jedynie dwa chińskie samoloty w ciągu jednej doby, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku liczba ta wynosiła 86 maszyn. Jest to najdłuższa przerwa w wykryciach od początku prowadzenia szczegółowych statystyk w 2024 roku. Co istotne, aktywność chińskiej marynarki wojennej pozostała na niemal niezmienionym poziomie, ze średnią sześciu okrętów operujących codziennie wokół Tajwanu, co sugeruje, że ograniczenie dotyczy wyłącznie komponentu lotniczego.
Analitycy wojskowi starają się znaleźć racjonalne wyjaśnienie tego „milczenia” w powietrzu, rozważając kilka scenariuszy. Jednym z nich jest trwające w Pekinie doroczne zgromadzenie polityczne, znane jako „dwie sesje”, podczas którego Chiny często tymczasowo ograniczają najbardziej prowokacyjne działania militarne. Inni eksperci wskazują na planowaną na koniec marca wizytę prezydenta Donalda Trumpa w Chinach i jego spotkanie z Xi Jinpingiem, co może skłaniać Pekin do wyciszenia napięć w celach dyplomatycznych. Pod uwagę brane są również wewnętrzne czystki w dowództwie chińskiej armii oraz wpływ wojny w Zatoce Perskiej na globalny układ sił.
Su Tzu-yun z tajwańskiego Instytutu Badań nad Obronnością i Bezpieczeństwem sugeruje, że Pekin może celowo osłabiać napięcie, aby wpłynąć na wewnętrzną politykę Tajwanu i osłabić poparcie społeczne dla planowanego zwiększenia wydatków obronnych. Prezydent Lai Ching-te zaproponował przeznaczenie dodatkowych 40 miliardów dolarów na zbrojenia w ciągu ośmiu lat, co spotyka się z oporem opozycji w parlamencie. Nagły brak zagrożenia z powietrza może być wykorzystywany jako argument przeciwko tym wydatkom. Z kolei tajwańscy urzędnicy ds. bezpieczeństwa ostrzegają, że może to być próba uśpienia czujności Waszyngtonu i wykreowania fałszywego wrażenia deeskalacji.



