świata

Gwałtowne protesty w Tiranie: Mołotowy i armatki wodne w odpowiedzi na korupcyjny skandal

We wtorek wieczorem, 10 lutego 2026 roku, ulice stolicy Albanii stały się areną brutalnych starć między siłami bezpieczeństwa a tysiącami demonstrantów domagających się dymisji rządu. Protestujący, wzburzeni zarzutami korupcyjnymi wobec wicepremier Belindy Balluku, obrzucili budynki rządowe koktajlami Mołotowa, na co policja odpowiedziała użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego. To kolejna fala niepokojów, która realnie zagraża stabilności gabinetu premiera Ediego Ramy, sprawującego władzę nieprzerwanie od 2013 roku.

Napięcie polityczne w Albanii gwałtownie wzrosło w grudniu ubiegłego roku, kiedy specjalna jednostka prokuratorska postawiła wicepremier Balluku zarzuty ingerowania w przetargi publiczne na kluczowe projekty infrastrukturalne oraz faworyzowania wybranych firm. Belinda Balluku konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom, jednak Specjalna Prokuratura ds. Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej złożyła już oficjalny wniosek do parlamentu o uchylenie jej immunitetu, co umożliwiłoby aresztowanie polityk.

Tysiące ludzi zgromadzonych na głównym placu Tirany niosło flagi i transparenty z hasłami: „Rama do domu!” oraz „Ten skorumpowany rząd musi odejść!”. Sytuacja przed budynkami rządowymi, chronionymi przez kordony policji w pełnym rynsztunku, była niezwykle napięta. Choć partia rządząca posiada stabilną większość w parlamencie, rosnąca presja uliczna oraz determinacja organów antykorupcyjnych stawiają premiera Ramę w najtrudniejszym położeniu od lat. Nie ogłoszono jeszcze terminu głosowania nad uchyleniem immunitetu wicepremier, a opozycja zapowiada kontynuację protestów aż do skutku.

Related Articles

Back to top button