Francja: interwencja militarna w Iranie „nie jest preferowaną opcją”
interwencja militarna w Iranie — gdzie władze przeprowadziły krwawe tłumienie protestów, w wyniku którego zginęły tysiące osób — nie jest preferowaną opcją Francji, oświadczyła w niedzielę minister sił zbrojnych Alice Rufo.
„Uważam, że musimy wspierać naród irański w każdy możliwy sposób” — powiedziała Rufo w programie politycznym Le Grand Jury. Zastrzegła jednak, że „interwencja wojskowa nie jest rozwiązaniem pierwszego wyboru”, dodając, iż „to do Irańczyków należy pozbycie się tego reżimu”.
Minister zwróciła uwagę na trudności w dokumentowaniu zbrodni popełnianych przez władze Iranu wobec własnej ludności, wskazując na odcięcie internetu. „Los narodu irańskiego należy do Irańczyków i to nie do nas należy wybór ich przywódców” — podkreśliła.
Tymczasem Yousef Pezeshkian, syn prezydenta Iranu Masoud Pezeshkian i doradca medialny rządu, zaapelował o przywrócenie łączności internetowej, ostrzegając, że trwająca ponad dwa tygodnie blokada tylko pogłębi niezadowolenie społeczne.
„Utrzymywanie wyłączonego internetu stworzy niezadowolenie i poszerzy przepaść między ludźmi a rządem” — napisał w poście na Telegramie, cytowanym później przez państwową agencję IRNA. Dodał, że skutkiem będzie dołączenie kolejnych osób do grona niezadowolonych, a ryzyko to jest — jego zdaniem — większe niż ryzyko powrotu protestów po przywróceniu sieci.
Yousef Pezeshkian przyznał, że nie wie, kiedy dostęp do internetu zostanie przywrócony. Wskazał, że jedną z przyczyn blokady są obawy przed publikacją nagrań i zdjęć z ubiegłotygodniowych „protestów, które przerodziły się w przemoc”, ale skrytykował tę logikę. Cytując perskie przysłowie, napisał: „Kto ma czyste konto, nie boi się kontroli”.
Syn prezydenta obwinił ingerencję zagraniczną za eskalację protestów, jednocześnie przyznając, że „siły bezpieczeństwa i organy ścigania mogły popełnić błędy, których nikt nie zamierza bronić i które muszą zostać rozliczone”. Dodał, że publikacja materiałów wideo to kwestia czasu: „Wyłączanie internetu niczego nie rozwiąże — jedynie odsunie problem w czasie”.



