Brytyjska minister spraw zagranicznych wzywa Radę Bezpieczeństwa do konfrontacji z „gorzką prawdą” o „katastrofalnie zawiedzionym Sudanie”
Brytyjska minister spraw zagranicznych, Yvette Cooper, sprawująca w lutym funkcję przewodniczącej Rady Bezpieczeństwa ONZ, wygłosiła w czwartek wstrząsające przemówienie, w którym oskarżyła społeczność międzynarodową o „katastrofalne zawiedzenie narodu Sudanu”. Cooper zaprezentowała najnowszy raport misji ustalającej fakty, sfinansowany przez Wielką Brytanię, który dokumentuje okrucieństwa popełnione w Al-Faszir. Raport ten zawiera opisy egzekucji cywilów z bliskiej odległości, masowych gwałtów oraz celowych ataków na szpitale i personel medyczny, co według brytyjskiej dyplomacji nosi wyraźne „znamiona ludobójstwa”.
Minister Cooper przytoczyła drastyczne relacje z pola walki, w tym przypadek ciężarnej kobiety zabitej siedmioma strzałami w brzuch po tym, jak oprawca dowiedział się, że jest w siódmym miesiącu ciąży. Podkreśliła, że wojna domowa, trwająca od kwietnia 2023 roku, stała się „wojną prowadzoną na ciałach kobiet i dziewcząt”, cytując przypadki gwałtów na dzieciach w wieku zaledwie ośmiu lat. Cooper ostrzegła, że Sudan przeżywa obecnie największy kryzys humanitarny XXI wieku, który zagraża stabilności całego Rogu Afryki i Sahelu, tworząc przestrzeń dla grup ekstremistycznych oraz potęgując kryzys migracyjny dotykający Europę.
Wielka Brytania wezwała do wykorzystania dyplomatycznego impetu, który doprowadził do zawieszenia broni w Gazie, aby teraz wymusić pokój w Sudanie. Cooper zaapelowała o natychmiastowe zaostrzenie i rozszerzenie embarga na broń, argumentując, że dowódcy wojskowi obu stron (SAF i RSF) wciąż wierzą w militarne rozwiązanie konfliktu tylko dlatego, że mają swobodny dostęp do coraz nowocześniejszego uzbrojenia. Londyn, wspólnie z Waszyngtonem i Paryżem, zaproponował Radzie Bezpieczeństwa nałożenie sankcji na wysokich rangą dowódców RSF odpowiedzialnych za rzeź w Al-Faszir, co ma być krokiem w stronę pociągnięcia winnych do odpowiedzialności przed międzynarodowymi trybunałami.
Przemówienie Cooper zostało entuzjastycznie przyjęte przez organizacje humanitarne, ale spotkało się z chłodną reakcją państw oskarżanych o potajemne dozbrajanie walczących stron. Minister podkreśliła, że świat musi usłyszeć głos kobiet z Sudanu, a nie „mężczyzn w mundurach”, którzy kontynuują rozlew krwi. Wielka Brytania zapowiedziała, że do końca swojej prezydencji w Radzie będzie dążyć do uchwalenia rezolucji nakładającej blokadę finansową na podmioty wspierające logistycznie obie frakcje, co ma być „realną presją na rzecz pokoju”, a nie tylko pustymi deklaracjami.



