Amerykańscy senatorowie z wizytą w Odessie: presja na nowe sankcje wobec Rosji
Delegacja amerykańskich senatorów zakończyła w środę wizytę na Ukrainie, której głównym celem było nadanie tempa pracom nad pakietem restrykcji mających gospodarczo sparaliżować Moskwę. Po raz pierwszy od wybuchu pełnoskalowej wojny blisko cztery lata temu, amerykańscy politycy odwiedzili Odessę – kluczowy port nad Morzem Czarnym i trzecie co do wielkości miasto Ukrainy, które pozostaje strategicznym celem rosyjskich ataków. W skład delegacji weszli senatorowie Partii Demokratycznej: Jeanne Shaheen, Chris Coons, Richard Blumenthal oraz Sheldon Whitehouse. Wizyta miała miejsce w krytycznym momencie, gdy w Szwajcarii trwają dwudniowe rozmowy pokojowe pod auspicjami USA, w których żadna ze stron nie wykazuje obecnie gotowości do ustępstw terytorialnych.
Głównym narzędziem nacisku na Władimira Putina ma być nowa ustawa o sankcjach, określana przez senatora Blumenthala jako „potężny młot kowalski”. Projekt przewiduje nałożenie wysokich ceł oraz tzw. sankcji wtórnych na kraje, które nadal kupują rosyjską ropę, gaz, uran i inne surowce kluczowe dla finansowania machiny wojennej Kremla. Dodatkowo, Senacka Komisja Stosunków Zagranicznych promuje rozwiązania wymierzone w chińskie wsparcie dla rosyjskiego wojska, konfiskatę zamrożonych aktywów oraz uderzenie w „cienistą flotę” tankowców, które Moskwa wykorzystuje do obchodzenia obecnych restrykcji. Senator Whitehouse podkreślił, że nikt nie wierzy w dobrą wolę Rosji w negocjacjach, dlatego jedynym skutecznym argumentem pozostaje maksymalna presja ekonomiczna.
Mimo determinacji senatorów, legislacja ta od miesięcy utknęła w Kongresie z powodu sporów politycznych. Choć republikański lider większości John Thune zobowiązał się do poddania projektu pod głosowanie, gdy tylko uzyska on gwarancję 60 głosów, kością niezgody pozostaje kwestia ceł. Część Demokratów oraz umiarkowanych Republikanów obawia się, że szerokie taryfy celne forsowane przez administrację Donalda Trumpa mogą zakłócić światowy handel. W Izbie Reprezentantów grupa polityków pod wodzą Briana Fitzpatricka proponuje alternatywną wersję ustawy, która rezygnuje z ceł, ale utrudnia prezydentowi ewentualne jednostronne znoszenie sankcji w przyszłości.
Po powrocie do Waszyngtonu senatorowie planują przedstawić szczegółowe raporty na temat rosyjskich ataków na amerykańskie firmy operujące na Ukrainie, co ma zwiększyć poparcie dla zaostrzenia kursu wobec Moskwy. Demokraci zamierzają również wywierać presję na prezydenta Trumpa, aby kontynuował i zwiększał dostawy broni dla Kijowa, argumentując, że Putin „rozumie język broni, a nie słów”. Choć administracja Trumpa wysyła ambiwalentne sygnały co do długofalowych zobowiązań wobec Europy i Ukrainy, senatorowie biorący udział w delegacji zapewnili o ponadpartyjnej determinacji do dalszego wspierania suwerenności i integralności terytorialnej ukraińskiego państwa.



