Agenci imigracyjni wyciągnęli broń i aresztowali aktywistów w Minneapolis
Amerykańscy agenci federalni przeprowadzający operację imigracyjną w Minneapolis aresztowali we wtorek grupę aktywistów, którzy śledzili ich pojazdy. Incydent ten jest wyraźnym sygnałem, że napięcia w regionie nie osłabły mimo ubiegłotygodniowego odwołania ze stanowiska kontrowersyjnego dowódcy operacji.
Świadkowie zdarzenia, w tym fotograf agencji Associated Press, widzieli, jak funkcjonariusze z wyciągniętą bronią zmusili aktywistów do opuszczenia samochodów. Przynajmniej jedna osoba, mająca na ubraniu hasła wymierzone w służby imigracyjne (ICE), została zakuta w kajdanki, leżąc twarzą do ziemi. Agenci grozili również obecnym na miejscu dziennikarzom użyciem gazu pieprzowego.
Spór prawny o śledzenie agentów
Wtorkowe aresztowania miały miejsce w południowej części Minneapolis po doniesieniach o agentach pukających do domów mieszkańców. Sytuacja prawna dotycząca śledzenia funkcjonariuszy pozostaje skomplikowana. W zeszłym miesiącu sędzia federalny orzekł, że bezpieczne śledzenie agentów „w odpowiedniej odległości” nie daje podstaw do zatrzymania pojazdu, jednak sąd apelacyjny wstrzymał wykonanie tego nakazu.
Administracja Trumpa zaostrzyła retorykę po przybyciu do Minnesoty Toma Homana, nowego pełnomocnika ds. granic. Homan ostrzegł protestujących, że wszelkie próby ingerencji w działania funkcjonariuszy będą niosły za sobą surowe konsekwencje. Zmiana dowództwa nastąpiła po dwóch śmiertelnych strzelaninach w styczniu, w których zginęli obywatele USA.
Władze lokalne pod lupą ławy przysięgłych
Wtorek był również ostatecznym terminem dla gubernatora Minnesoty oraz burmistrzów Minneapolis i St. Paul na przekazanie dokumentów federalnej wielkiej ławie przysięgłych. Departament Sprawiedliwości żąda zapisów komunikacji, podejrzewając, że lokalni urzędnicy z Partii Demokratycznej celowo utrudniali egzekwowanie prawa imigracyjnego poprzez swoje publiczne oświadczenia.
Burmistrz Minneapolis, Jacob Frey, zapowiedział współpracę, określając jednocześnie działania rządu federalnego jako „wykorzystywanie systemu sprawiedliwości karnej przeciwko przeciwnikom politycznym”. Spór ten pogłębia kryzys na linii władze stanowe – administracja centralna w kontekście tzw. miast-sanktuariów.



