Hezbollah wypłaci do 14 tys. dolarów rodzinom, które straciły domy w wojnie z Izraelem
Hezbollah zapowiedział wypłatę pomocy finansowej rodzinom, których domy zostały zniszczone lub nie nadają się do zamieszkania po wojnie z Izraelem. Jak poinformował we wtorek Ali Daamoush, szef Rady Wykonawczej organizacji, mieszkańcy Bejrutu i jego południowych przedmieść otrzymają po 14 tys. dolarów, a poszkodowani w pozostałych częściach Libanu – po 12 tys. dolarów. W każdej wypłacie 8 tys. dolarów ma być przeznaczone na wyposażenie domu, a pozostała kwota na pokrycie kosztów wynajmu.
Daamoush oskarżył władze Libanu o zaniedbanie obowiązków wobec osób zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Nie podał jednak, ile rodzin obejmie program ani jaki będzie jego całkowity koszt. Pieniądze prawdopodobnie będą pochodzić z Iranu, który od dziesięcioleci wspiera Hezbollah finansowo i dostawami broni. Inicjatywa może pomóc organizacji umocnić poparcie wśród swoich zwolenników, mimo działań Stanów Zjednoczonych zmierzających do odcięcia jej od źródeł finansowania.
W szczytowym momencie ostatniej wojny z domów uciekło około 1,2 mln mieszkańców Libanu. Większość wróciła po zawieszeniu broni pod koniec czerwca, ale według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji ponad 300 tys. osób nadal pozostaje przesiedlonych. Porozumienie zawarte 26 czerwca przez Liban, Izrael i USA przewiduje m.in. zapobieganie przekazywaniu środków na odbudowę podmiotom związanym z niepaństwowymi grupami zbrojnymi oraz rozbrojenie Hezbollahu. Realizacja ustaleń utknęła w martwym punkcie. Rzecznik Departamentu Stanu USA Tommy Pigott stwierdził niedawno, że obiecane przez Hezbollah pieniądze nie istnieją, a organizacja nie mogłaby otrzymać środków z Iranu ze względu na amerykańskie działania. Daamoush odrzucił te zastrzeżenia i zapowiedział utworzenie punktów, w których poszkodowani będą mogli zgłaszać swoje sprawy i ubiegać się o pomoc.



