Wysłannicy USA naciskają na Netanjahu, by przejść do drugiej fazy rozejmu w Strefie Gazy
Wysocy rangą wysłannicy USA spotkali się w sobotę z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i wezwali jego rząd do przejścia do drugiej fazy zawieszenia broni w Gazie.
Z komunikatu biura premiera wynika, że Netanjahu rozmawiał z wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve’em Witkoffem, oraz z Jaredem Kushnerem, zięciem Trumpa i doradcą ds. Bliskiego Wschodu. Szczegółów rozmów nie ujawniono. Urzędnik Białego Domu potwierdził, że spotkanie miało miejsce.
USA chcą utrzymać tempo realizacji porozumienia wynegocjowanego przez administrację Trumpa, jednak Netanjahu jest pod presją, by wstrzymać się z drugim etapem, dopóki Hamas nie zwróci szczątków ostatniego zakładnika pozostającego w Gazie.
Najważniejszym sygnałem rozpoczęcia drugiej fazy byłoby ponowne otwarcie przejścia granicznego w Rafah między Gazą a Egiptem. Ali Shaath, stojący na czele przyszłego technokratycznego rządu w Gazie, który ma zarządzać sprawami codziennymi, powiedział w czwartek, że przejście zostanie otwarte w obu kierunkach „w nadchodzącym tygodniu”. Izrael tego nie potwierdził — zapowiedział jedynie, że rozważy tę kwestię w tym tygodniu. Część przejścia po stronie Gazy znajduje się obecnie pod kontrolą izraelskiego wojska.
Rodzina Rana Gviliego, którego ciało wciąż znajduje się w Gazie, zaapelowała o zwiększenie presji na Hamas. W oświadczeniu z soboty stwierdziła m.in., że prezydent Trump miał w tym tygodniu w Davos powiedzieć, iż Hamas „dokładnie wie”, gdzie przetrzymywany jest ich syn, oraz że odmowa zwrotu szczątków jest „rażącym naruszeniem” porozumienia.
Hamas oświadczył w środę, że przekazał mediatorom „wszystkie informacje”, jakie posiada, na temat szczątków Gviliego, a Izrael oskarżył o utrudnianie poszukiwań na obszarach Gazy, które kontroluje. Rozejm wszedł w życie 10 października.
Egipt naciska na otwarcie Rafah
Egipt zabiega o natychmiastowe otwarcie przejścia w Rafah. W sobotę szef egipskiej dyplomacji poruszył ten temat w rozmowie z przedstawicielem nowej inicjatywy Trumpa — „Board of Peace” — dotyczącej Gazy, domagając się możliwości wjazdu i wyjazdu Palestyńczyków ze Strefy.
Minister spraw zagranicznych Bader Abdelatty rozmawiał telefonicznie z bułgarskim dyplomatą Nickolayem Mladenovem, wysokim przedstawicielem ds. Gazy — podało egipskie MSZ. Omawiano wdrażanie drugiej fazy rozejmu, w tym: rozmieszczenie międzynarodowych sił monitorujących, otwarcie Rafah w obu kierunkach oraz wycofanie wojsk izraelskich ze Strefy.
Egipski minister uznał wdrożenie drugiej fazy za „kluczowy punkt wejścia” do rozpoczęcia odbudowy Gazy. Nie podano, kiedy przejście zostanie otwarte dla podróżnych oraz dla ewakuacji chorych i rannych.
Izrael ma omówić sprawę Rafah podczas niedzielnego posiedzenia gabinetu.
Dwóch nastolatków zginęło w Gazie podczas szukania drewna
W sobotę izraelski atak zabił w Gazie dwóch palestyńskich nastolatków — poinformowały władze szpitala. Chłopcy, kuzyni w wieku 13 i 15 lat, mieli szukać drewna na opał. Ciała trafiły do szpitala Al-Shifa w mieście Gaza.
Według krewnego, Arafata Al-Zawary, chłopcy zostali zabici na obszarze, który izraelska armia określała jako bezpieczny dla cywilów — około 500 metrów od tzw. Żółtej Linii, oddzielającej tereny kontrolowane przez Izrael we wschodniej części Gazy od pozostałej części Strefy. „Zostali trafieni bezpośrednio, bez żadnej winy” — powiedział.
Izraelskie wojsko przekazało, że celem było kilku bojowników, którzy przekroczyli Żółtą Linię i podkładali ładunki wybuchowe, zagrażając żołnierzom. Zaprzeczono, by zabici byli dziećmi.
Brak drewna i paliwa sprawia, że mieszkańcy Gazy coraz częściej podchodzą blisko stref w pobliżu Żółtej Linii, szukając czegokolwiek do spalenia — także śmieci i plastiku — by gotować i ogrzać się. W Strefie nie ma centralnej energii elektrycznej od pierwszych dni wojny rozpoczętej po ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r., a paliwo do generatorów jest rzadkie.
Setki tysięcy ludzi żyją w namiotowych obozach i zniszczonych budynkach; nocami temperatura spada poniżej 10°C, a od Morza Śródziemnego nadchodzą burze. Według resortu zdrowia w Gazie w ostatnich tygodniach co najmniej dziewięcioro dzieci zmarło z powodu silnego wychłodzenia.
Według tego samego ministerstwa od czasu zawieszenia broni izraelski ostrzał zabił ponad 480 Palestyńczyków. Resort — działający w strukturach administracji kontrolowanej przez Hamas — prowadzi szczegółowe zestawienia ofiar, uznawane za generalnie wiarygodne przez agencje ONZ i niezależnych ekspertów. Izrael kwestionuje te liczby, nie podając własnych.



