Włoska baza wojskowa w irackim Kurdystanie celem ataku powietrznego
Włoska baza wojskowa Camp Singara w Irbilu została trafiona w nocy podczas ataku powietrznego. Choć początkowe raporty Ministerstwa Obrony Włoch sugerowały uderzenie rakietowe, późniejsze ustalenia wskazują, że szkody wyrządził dron, który zniszczył pojazd wojskowy. Przedstawiciele resortu dodali, że bezzałogowiec mógł uderzyć w bazę przypadkowo po utracie wysokości.
Wszyscy członkowie personelu wojskowego są bezpieczni. Dowódca bazy, pułkownik Stefano Pizzotti, poinformował, że żołnierze zostali ostrzeżeni o zagrożeniu z wyprzedzeniem i ukryli się w bunkrach na kilka godzin przed atakiem. Na miejscu wciąż pracują eksperci, którzy zabezpieczają teren i sprawdzają skalę zniszczeń.
Włochy utrzymują w Irbilu kontyngent liczący około 300 żołnierzy, których zadaniem jest szkolenie kurdyjskich sił bezpieczeństwa. Liczebność personelu została jednak w ostatnim czasie zredukowana ze względu na rosnące ryzyko wynikające z eskalacji konfliktu między USA i Izraelem a Iranem.
Atak ten wpisuje się w serię incydentów w regionie, który stał się areną walk w trwającej od trzynastu dni wojnie. Iracki Kurdystan, goszczący wojska koalicji, regularnie staje się celem ataków dronowych, z których większość jest skutecznie przechwytywana przez systemy obrony powietrznej.



