Śmiertelne ataki Izraela na południu Libanu: Zginął funkcjonariusz i trzyletnie dziecko
W poniedziałek, 9 lutego 2026 roku, seria izraelskich ataków na południowy Liban doprowadziła do śmierci czterech osób, w tym funkcjonariusza libańskich sił bezpieczeństwa oraz jego trzyletniego dziecka. Eskalacja ta nastąpiła zaledwie kilka godzin po brawurowym rajdzie izraelskich komandosów, podczas którego uprowadzono Atwiego Atwiego — wysokiego rangą urzędnika organizacji Al-Dżama’a al-Islamijja, sojusznika Hamasu. Choć od listopada 2024 roku obowiązuje zawieszenie broni, obecne incydenty stawiają pod znakiem zapytania trwałość rozejmu.
Najtragiczniejszy w skutkach atak nastąpił w wiosce Januh. Izraelskie siły powietrzne uderzyły w cel, którym według ich oświadczenia był Ahmad Ali Salameh, rzekomy szef artylerii Hezbollahu odpowiedzialny za odbudowę potencjału militarnego grupy. Libańskie ministerstwo zdrowia oraz państwowa agencja NNA potwierdziły jednak, że w wyniku eksplozji zginęły osoby postronne: funkcjonariusz libańskich służb oraz jego małe dziecko, którzy przejeżdżali obok miejsca ataku. Armia Izraela (IDF) przekazała, że incydent jest „poddawany przeglądowi” po wpłynięciu doniesień o ofiarach cywilnych.
Kolejna ofiara zginęła w przygranicznej miejscowości Aita al-Shaab w wyniku ostrzału z broni palnej. Izraelskie dowództwo twierdzi, że zabity mężczyzna był członkiem Hezbollahu gromadzącym dane wywiadowcze na temat ruchów wojsk izraelskich. Napięcie potęguje fakt, że mimo rozejmu, armia izraelska wciąż utrzymuje swoje posterunki w pięciu strategicznych punktach na terytorium Libanu, co Bejrut uznaje za okupację.
Polityczne trzęsienie ziemi po „uprowadzeniu” Atwiego
Poranne pojmanie Atwiego Atwiego w dystrykcie Hasbaja wywołało falę oburzenia wśród libańskich władz. Premier Nawaf Salam, który zaledwie kilka godzin wcześniej zakończył wizytę na południu kraju, nazwał to zdarzenie „rażącym atakiem na suwerenność Libanu” i „pogwałceniem prawa międzynarodowego”. Izrael oficjalnie przyznał się do operacji, twierdząc, że „starszy terrorysta” został przetransportowany na terytorium Izraela w celu przesłuchania.
Hezbollah wezwał państwo do podjęcia „środków odstraszających” i natychmiastowych działań na szczeblu dyplomatycznym i prawnym. Według libańskich deputowanych, Izrael przetrzymuje obecnie co najmniej 20 obywateli Libanu, z czego połowa miała zostać uprowadzona już po wejściu w życie zawieszenia broni w 2024 roku. Sytuacja ta stawia rząd w Bejrucie w trudnym położeniu, gdyż domaga się on od społeczności międzynarodowej wymuszenia na Izraelu całkowitego wycofania się z granicznych pozycji i zaprzestania naruszania przestrzeni powietrznej.



