polityka

Następca tronu Arabii Saudyjskiej i prezydent ZEA ostrzegają przed niebezpieczną eskalacją

 

Saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman oraz prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohamed bin Zayed Al-Nahyan odbyli w poniedziałek rozmowę telefoniczną, podczas której stanowczo potępili kontynuowanie przez Iran ataków na państwa Zatoki. Liderzy określili te działania jako niebezpieczną eskalację zagrażającą bezpieczeństwu regionalnemu.

Obaj przywódcy potwierdzili, że kraje Rady Współpracy Zatoki (GCC) nie szczędzą wysiłków w obronie swoich terytoriów. Zapowiedzieli mobilizację wszystkich dostępnych środków i zdolności w celu zachowania stabilności regionu, który od końca lutego znajduje się pod niemal nieustannym ostrzałem.

Tymczasem ambasador Iranu w Arabii Saudyjskiej, Alireza Enayati, podjął próbę odsunięcia odpowiedzialności od Teheranu. W kontrowersyjnym wpisie w mediach społecznościowych stwierdził, że „wróg” (nawiązując do USA i Izraela) wykorzystuje drony przebrane za irańskie maszyny typu Shahed, nazywając je „dronami Lucas”. Enayati utrzymywał, że Iran celuje wyłącznie w interesy amerykańskie i izraelskie, czemu przeczą fakty z ostatnich tygodni.

Twierdzenia irańskiego dyplomaty spotkały się z głębokim sceptycyzmem opinii publicznej i ekspertów. Krytycy przypominają, że irańskie dowództwo wojskowe otwarcie groziło państwom Zatoki, a uderzenia wymierzone w obiekty USA regularnie zagrażają sąsiednim obszarom cywilnym. Regionalne władze szacują, że od wybuchu konfliktu w kierunku państw GCC wystrzelono tysiące pocisków i dronów, które trafiły w lotniska, porty, infrastrukturę energetyczną oraz osiedla mieszkaniowe.

W ubiegłym tygodniu Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję potępiającą ataki Iranu i żądającą natychmiastowego zaprzestania działań wojennych. Dokument ten poparło 13 z 15 członków Rady, a współsponsorem było 135 krajów z całego świata, co podkreśla międzynarodową izolację Teheranu w tej kwestii.

Related Articles

Back to top button