Izraelska operacja na południu Libanu: Pojmanie lokalnego urzędnika Al-Dżama’a al-Islamijja
W poniedziałek, 9 lutego 2026 roku, siły izraelskie przeprowadziły precyzyjną operację lądową w przygranicznej wiosce Hebbarieh w regionie Hasbaja. Celem akcji było pojmanie Atwiego Atwiego, lokalnego urzędnika sunnickiej grupy islamistycznej Al-Dżama’a al-Islamijja (Grupa Islamska), która jest bliskim sojusznikiem palestyńskiego Hamasu. Izraelska armia potwierdziła przeprowadzenie „punktowej operacji opartej na danych wywiadowczych”, w wyniku której zatrzymany mężczyzna został przetransportowany do Izraela na przesłuchanie.
Al-Dżama’a al-Islamijja, będąca libańską gałęzią Bractwa Muzułmańskiego, posiada zbrojne ramię znane jako Siły Fajr. Organizacja ta potępiła operację, nazywając ją kolejnym naruszeniem suwerenności Libanu i wezwała władze w Bejrucie do podjęcia działań na rzecz uwolnienia Atwiego. Incydent ten ma miejsce w szczególnym kontekście politycznym, gdyż w zeszłym miesiącu administracja Donalda Trumpa oficjalnie uznała libańskie, jordańskie i egipskie oddziały Bractwa Muzułmańskiego za organizacje terrorystyczne.
Napięcie na południu Libanu eskalowało również w innych częściach regionu. Tego samego dnia izraelski dron uderzył w cywilny samochód w wiosce Janouh, zabijając trzy osoby, w tym dziecko. Strona izraelska nie skomentowała bezpośrednio tego ataku, jednak podkreśla, że jej obecne działania w Libanie mają na celu eliminację pozostałości infrastruktury terrorystycznej po zakończeniu pełnoskalowej wojny z 2024 roku. Choć od listopada 2024 roku obowiązuje zawieszenie broni wynegocjowane przy udziale USA, Izrael niemal codziennie przeprowadza naloty i rajdy lądowe w odpowiedzi na postrzegane zagrożenia.
Relacje między grupami bojowymi w Libanie ewoluowały znacząco w ciągu ostatniego roku. Lider Grupy Islamskiej, Mohammed Takkoush, przyznał, że mimo dawnych różnic dotyczących konfliktów w Syrii i Jemenie, jego ugrupowanie i szyicki Hezbollah zjednoczyły siły w walce przeciwko Izraelowi. Współpraca ta zaowocowała licznymi atakami rakietowymi na północny Izrael, co ostatecznie doprowadziło do izraelskiej inwazji lądowej i ogromnych strat infrastrukturalnych w Libanie, szacowanych przez Bank Światowy na 11 miliardów dolarów.
Obecna niestabilność rzuca cień na niedawną wizytę premiera Nawafa Salama na południu kraju, która miała być symbolem powrotu państwowości na te tereny. Incydenty takie jak pojmanie Atwiego Atwiego pokazują, że mimo oficjalnego rozejmu, południowy Liban pozostaje sferą aktywnych działań wojskowych, a cywile wciąż płacą najwyższą cenę za trwający konflikt między Izraelem a ugrupowaniami wspieranymi przez Iran i Hamas.



