Hamas: gotowi rozmawiać o „zamrożeniu lub składowaniu” broni
Hamas jest gotów rozważyć „zamrożenie lub składowanie” posiadanej broni w ramach obecnego rozejmu z Izraelem — powiedział w niedzielę Bassem Naim, członek biura politycznego ruchu. To potencjalna formuła wyjścia z jednego z najtrudniejszych punktów amerykańskiego porozumienia: rozbrojenia Hamasu.
Naim, przemawiający w Dosze, gdzie rezyduje znaczna część kierownictwa ugrupowania, podkreślił, że Hamas „zachowuje prawo do oporu”, ale jest gotów złożyć broń w ramach procesu prowadzącego do utworzenia państwa palestyńskiego. Jako możliwą ścieżkę wskazał długoterminowy rozejm — na pięć lub dziesięć lat — w czasie którego zapadłyby decyzje, co dalej z arsenałem.
„Jesteśmy otwarci na kompleksowe podejście, by uniknąć kolejnych eskalacji. Możemy rozmawiać o zamrożeniu, składowaniu czy złożeniu broni — z palestyńskimi gwarancjami, że nie będzie używana w trakcie rozejmu” — powiedział.
Nie jest jasne, czy taka propozycja spełnia izraelski postulat pełnego rozbrojenia.
Druga, trudniejsza faza porozumienia
Rozejm, który zatrzymał trwającą od dwóch lat izraelską ofensywę w Strefie Gazy, przewiduje wejście w bardziej złożoną fazę: rozmowy o przyszłości terytorium, rozmieszczeniu międzynarodowych sił stabilizacyjnych, powołaniu technokratycznego komitetu zarządzającego Gazą, wycofaniu wojsk izraelskich i losie broni Hamasu. Nadzór nad wdrażaniem i odbudową Gazy ma sprawować międzynarodowa rada pod przewodnictwem prezydenta USA Donalda Trumpa.
Dotąd Hamas i Izrael wymieniali zakładników i więźniów. W Gazie pozostają już tylko szczątki jednego izraelskiego zakładnika — policjanta zabitego 7 października 2023 r.
Naim poinformował, że Hamas i konkurencyjna wobec niego Autonomia Palestyńska uzgodniły kandydata na szefa tymczasowego komitetu technokratycznego w Gazie — ma to być palestyński minister pochodzący z Gazy, mieszkający na Zachodnim Brzegu. Według rozmówców z Hamasu chodzi o ministra zdrowia Madżida Abu Ramadana.
Siły międzynarodowe: mandat wyłącznie nadzorczy
Kształt planowanych sił stabilizacyjnych pozostaje nieokreślony — nie wiadomo, które państwa je wystawią ani jaki będą miały mandat. Naim zaznaczył, że Hamas zaakceptuje obecność sił ONZ nad granicami, by nadzorowały przestrzeganie rozejmu i raportowały naruszenia, ale nie zgodzi się, by działały „wewnątrz terytoriów palestyńskich” ani zajmowały się rozbrojeniem.
Spory o naruszenia i pomoc humanitarną
Obie strony oskarżają się o łamanie porozumienia. Izrael twierdzi, że Hamas przeciąga sprawy dotyczące zakładników; palestyńskie służby medyczne mówią o ponad 370 Palestyńczykach zabitych przez izraelskie ostrzały od czasu wejścia rozejmu w życie. Izrael utrzymuje, że reaguje na palestyńskie naruszenia, w tym przemieszczanie się ludzi do kontrolowanej przez Izrael części Strefy.
Naim powiedział, że Hamas „nie był świadomy” obecności około 200 bojowników odciętych w tunelach na kontrolowanym przez Izrael obszarze i że „kontakt z nimi został całkowicie zerwany”. Według niego Hamas proponował rozwiązania, ale Izrael dodawał „liczne warunki”.
Przedstawiciel Hamasu skrytykował też skalę napływu pomocy: jego zdaniem do Gazy trafiają głównie towary dla prywatnych kupców, podczas gdy masy ubogich nadal brakuje żywności i schronienia. Izrael deklarował gotowość ponownego otwarcia przejścia w Rafah, lecz jedynie w kierunku wyjazdowym; Egipt i strona palestyńska obawiają się przymusowego wypychania mieszkańców Gazy.
7 października a rachunek ofiar
Zapytany, czy atak z 7 października był błędem, Naim nazwał go „aktem obrony”, argumentując, że był odpowiedzią na wieloletnią politykę Izraela. Atak zabił ponad 1 200 osób i był najkrwawszym w historii Izraela. Według lokalnych władz zdrowotnych izraelska ofensywa od tego czasu zabiła ponad 70 000 Palestyńczyków, przesiedliła niemal wszystkich mieszkańców Gazy i zniszczyła znaczną część infrastruktury.
Plan w 20 punktach – wciąż ogólny
Obowiązujący rozejm opiera się na 20-punktowym planie przedstawionym w październiku przez USA i przyjętym przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Dokument wytycza ogólne kierunki, ale pozostawia wiele szczegółów i harmonogramów do uzgodnienia. „Plan wymaga wielu doprecyzowań” — przyznał Naim.


